czwartek, 29 marca 2018

Pokhara -tam gdzie odpoczywa duch i ciało


Po 2 tygodniach w chłodzie i podstawowych warunkach sanitarnych trekingu wokol Annapurna, cudownie było wynając sobie przestronny pokój z widokiem na jezioro. NIe lubie jednak przepłacać i idealne miejsce znalazłam na północnym końcu dzielnicy Lake Side. Tu jest przyjemniej niż w krzykliwym południowym centrum. Pod wzgórzem z widokiem na jezioro schowane byly trzy tanie guesthousy: Banana loudge, Lemontree house i jeszcze jeden którego nie pamiętam.
POkój 2 osobowy kosztował około 5 dolarów. Prosty z łazienką ale wystarczył. Zaraz obok zatrzymali sie znajomi Polacy. Nieopodal był Movie garden gdzie pod palmami spotkać sie mozna na film.
Planowalam odpocząć....rano leniwie wstawać na śniadanie w jednej z malowniczych kawiarenek przy jeziorze, póżniej spacerować , nastepnie ze swiezego kokosa przez słomke na leżakach w centralnej cześci jeziora. Na wieczor kolacja gdzieś w centrum lub znów przy jeziorze. Ceny jedzenia drinkow z parasolkami i ròżnych atrakcji pozwalaly czuć sie tutaj jak kròl. Lenistwo i książki.  A jednak nawet na końcu świata nie było łatwo. Ludzie poznawani przez 2 tygodnie trekingu pojawiali się co chwila na uliczkach. Jak można było nie spędzić razem chwili i powspominać o wspólnej doli, niedoli i osiągniętym celu. Znów spotkałam się z cudownymi NIemkami by wybrać się wynajętą łódką na przeciwległy brzeg gdzie następnie wspinałyśmy sie przez dzugle do swiątyni buddyjskiej z pieknym widokiem na masyw Annapurny górujący nad miastem i jeziorem. Innego dnia wybrałyśmy sie na skoki ze spadochronem ze wzgórza. To jedno z tych doświadczeń, do których podchodze: albo przeżyje albo nie. Przecież ja się tak boję latać! Ale najlepsza terapia to terapia szokowa. MOzna tu też wynając rower, na spokojniejsze spędzenie dnia. POjeżdzić po okolicy. Pospacerować. NIeopodal jest wiele ciekawych swiątyń i jaskiń. Wzdłoż brzegu można wynając za 5 $ łódkę na około godzinę (w polskim klimacie zwinąć ze sobą szesciopak piwa )  i jesteś panem jeziora. Sama radosć! W Pokharze można zginąć na poduchach z widokiem na jezioro i białe szczyty sącząc swieżo wyciskane soki lub szaleć aktywnie po okolicy. SAmi stworzycie sobie swój własny sposób na odpoczynek
















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz