niedziela, 12 kwietnia 2015

Navigator Festival z moja prezentacją!!! Zapraszam

OJojoj dzieje cie w mieście Kraka. Pokazy filmów pordróżniczych, warsztaty, rozmowy z podrożnikami i wiele więcej! Zapraszam serdecznie na Festival Navigator w Nowohuckim Domu Kutury 24-26.04.2015 roku. Wśrod wielu ciekawych wydarzeń znajdziecie moja prezetacje, ktora bierze udział w konkursie wraz z 9-cioma innymi prezentacjami. Zachecam do zapoznania się z programem calego wydarzenia.: link

A Oto troche o mojej prezentacji:

OD MARZEN PO CEL- czyli podroż o jeden lad za daleko.
O podróżowaniu bardzo prywatnie, o rozwoju, odkrywaniu swoich własnych słabości i odnalezieniu ukrytych mocy. O dojrzewaniu do drogi i rozwoju w drodze.
Kiedy zaczęłam planować paromiesięczną wycieczkę do Azji nie sądziłam, że plan ewoluuje w paroletnią tułaczkę dookoła świata. To, co wydawało się niedostępne, okazało się jedynie kwestią samozaparcia w dążeniu do wymarzonego celu. Na początek 7 miesięcy w Azji, później 7 miesięcy w Ameryce Południowej. Mnie jednak to nie wystarczyło. Podróżowanie okazało się ciężkim uzależnieniem i po roku w Australii z krótką przerwą w Nowej Zelandii, zamieszkałam w Indonezji. Dalsza podroż stała się moja prywatna Odyseją, pełna przedziwnych zwrotów akcji i głębokich refleksji. Ostatecznie zdecydowałam się opuścić ląd i zaczęłam żeglować po indonezyjskich i malezyjskich wodach, docierając dziwnym zbiegiem okoliczności aż na Madagaskar. Przygoda stała się moją codziennością.
Dotkniemy sedna podróżowania. Tego, co odróżnia włóczykija od turysty. Monumentalne zabytki przeplatać się będą z pięknem prostego lokalnego życia. Tylko od nas zależy, gdzie pójdziemy i czego nauczy nas życie jutro. Może będzie to nurkowanie bez butli z tlenem, może łapanie oddechu na ponad czterech tysiącach metrów n.p.m., albo polowanie na kajmany w amazońskiej dżungli. Przecież podróżnika ogranicza tylko wyobraźnia. Ja sama nigdy nie przypuszczałam, że będę zjeżdżać na plastikowym jabłuszku z chilijskiego wulkanu albo głaskać śmiercionośne płaszczki i że nauczę się indonezyjskiego!
O podróży w najciemniejsze zakamarki duszy, do których ścieżki odkrywamy poprzez mozolne przeistaczanie się z turysty w podróżnika. Po trzech latach tułaczki nie wyobrażam sobie samej siebie, gdybym jednak nie zdecydowała się odbyć tej osobistej podróży.







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz