sobota, 28 lutego 2015

Witamy w Rogaland :-)

Nigdy nie wiadomo co sie kryje za zakrętem. Tak, tak, życie potrafi zaskoczyć :-) W skrócie : z moja pierwsza praca w Norge nie wyszło, po prostu jeśli ktoś nie jest z branży , ma tylko kuupe kasy i chce zrobić jeszcze większą kuupe kasy, to nic dobrego nie może z tego wyniknąć.Pożegnałam się z Moss. Była przeprowadzka do Oslo -  do mojej drugiej połowy :-) , był intensywny kurs norweskiego , były poszukiwania nowej pracy, był stres i frustracja, Samo życie.

Aż  w końcu udało mi się znależć prace tu w Rogaland , blisko Sandnes, w którym obecnie mieszkamy ,od poczatku  lutego.Szukanie mieszkania , przeprowadzka z Oslo . Trafiłam na szefowa ( stomatolog, hurra ) ,która jest bardziej zainteresowana moim kilkunastoletnim doświadczeniem zawodowym niż jeszcze kulejącym norweskim. Du snakker norsk mer og mer , du skal snakke bedre og bedre. Oj tak w pracy rozmawiam głownie po norwesku z domieszka angielskiego :-)
Generalnie jest lepiej, wdrażam się , przywyczajam ,przestawiam, proces trwa :-)

Troche migawek z okolicy

Fajny widok mamy  z okna w salonie



Sandnes





Dalsnuten - okolice Sandnes










Rzut beretem do Stavanger











Nasi już są :-)





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz