sobota, 5 kwietnia 2014

Co z tą Norwegią ?

No właśnie co? ;-)
Od kilku dni mieszkam w Moss, w miasteczku położonym na południe od Oslo, jakies 50 min pociągiem. 14 kwietnia zaczynam prace w powstającej klinice Tannfeen ( www.tannfeen.eu ). Razem z kolega po fachu -Dawidem (rodakiem),  będziemy rozkręcać ten interes ;-)
 A dlaczego tak się stało?
Po powrocie do Polski z długiej podrózy przez Azje i Ameryke Południową przerobiłam ostre zderzenie z polska rzeczywistościa, i stwierdziłam ,że nie nadaje sie do życia w kraju nad Wisła , mam inny sposób myślenia , bycia i życia,nie widze siebie w Polsce , w przyszłości. I tak w lipcu zeszłego roku podjęłam decyzje ,że coś z tym moim życiem  musze zrobić, tak sie nie da dalej. No to d.... w troki i do roboty :-).


 Zaczęłam szukać pracy zagranicą. Jeśli ktos myśli ,że stomatolog znajdzie prace wszędzie, ot tak, to sie myli i to bardzo . Zasadniczo realna szansa na znalezienie dobrej pracy w normalnym lub w miare normalnym kraju ogranicza sie do Europy. Nie południowej - gdzie  jak wiadomo kryzys ekonomiczny szaleje i wielu dentystów wyemigrowało do Anglii , zachodniej tez nie, bo rynek pracy się nasycił, wschodnia odpada, tak więc została Północ, Skandynawia.Myślałam o Szwecji ,ale krucho z ofertami , więc rzuciłam okiem na Norwegie i znalazłam ogłoszenie ,że szukają stoamtologów, ogólnych, bez znajomości języka norweskiego. Wysłałam aplikacje  i odezwali się . Zaproponowano mi rozmowe przez skype. Okazało sie ,że przeszłam pierwszy przesiew, bo zaproszono mnie na bezpośrednią rozmowe ze współwłaścicielem kliniki , Nilsem , do Moss. Na szczęście między Krakowem, a lotniskiem Rygge ( położone tylko 15 min pociągiem od Moss ;-) ) istnieje  bezpośrednie połączenia , Ryanair :-)
Rozmowa była konkretna, rzeczowa. Powiedzieliśmy sobie jakie mamy oczekiwania, Następnego dnia ,po przylocie do Krakowa dostałam maila ,że mam te prace. Przesłano mi kontrakt. Podpisałam.
I zaczęłam kompletować dokumenty do autoryzacji norweskiego prawa wykonywania.
Ten proces zamknął sie w około miesiąc  :-)
A potem były poszukiwania mieszkania ,Lena -żona Nilsa, czyli szefowa ;-) ,bardzo mi pomogła w tym.
Udało mi się znależć fajne mieszkanie ,całe 45 mkw , które musiałam umeblowac ( polska Ikea i Jysk górą ) Blok jest tylko 2 km od pracy ,tak więc moge chodzic  na piechote ,jeśli będzie ładna pogoda :-) i 2 min od głównego deptaku  Droningen gate :-)
Następnego dnia po przylocie , we wtorek, pojechałam z Lena do Fredrikstad, do urzedu skarbowego załatwić karte podatkowa i D-nummer. Tak sie feralnie złozyło ,że skarbówke przenieśli z Moss do Fredrikstad. W urzędzie poszło w miare szybko, niestety na norweski pesel musze czekać do 14 dni i nie ma  opcji ,żeby dostac wcześniej, a bez tych cyferek nie założe konta w banku itp. Cóz zrobic , czekac i juz
A teraz pomagamy w zorganizowaniu kliniki  i do pracy rodacy.

Taka krótka fotosesja Moss i wyspy Jeloy, na której znajduje się część miasteczka :-)


















6 komentarzy:

  1. powodzenia w nowym miejscu, pa MAM

    OdpowiedzUsuń
  2. Hey Magda czy mozesz skontaktowac sie ze mna?.Mam pare pytan odnosnie pracy dentysty w Norwegii cmokas@poczta.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. Cześć, możesz mi podać strony na których szukałaś pracy dla dentysty w Norwegii? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Cześć Magda czy mogłabyś sie skontaktować ze mną ? Jestem dentystą i zastanawiam się nad wyjazdem do pracy w Norwegii
    Pozdrawiam
    g.konieczny@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. Cześć Magda.Jeśli znajdziesz chwilkę ,żeby podzielić się swoimi doświadczeniami w pracy dentysty w Norwegii to będę bardzo wdzięczna.Obecnie jestem w trakcie specjalizacji ale myślę o wyjeździe ... Pozdrawiam Kasia
    kasglo@poczta.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. Cześć,jestem studentem po fachu z korzeniami z oklic Myślenic i inspiruję mnie Norwegia. ;) Proszę o kontakt na mail preslay@interia.pl.

    OdpowiedzUsuń