poniedziałek, 13 sierpnia 2012

Bogota-Caracas-Madryt-Krakow

No coz ,najpierw kupilam jeden bilet,pozniej jeszcze jeden i kolejny...ale sie porobilo :-) Po kolei.Przelot z Bogoty do Madrytu z przesiadka w Caracas byl Ok.Liniami Conviasa za 475 euro.Wiadomo ,że w Ameryce Poludniowej wszystko jest opoznione ,mniej lub wiecej ,wlaczne z lotami,ale tu nie zadaje sie pytania kiedy tylko czeka ,cierpliwie.Nie musialam placic taksy wylotowej z Kolumbii  ( 62 700 cop ),bo bylam mniej niz 60 dni.Na transferze na lotnisku w wenezuelskiej stolicy spotkalam dziewczyny z Polski ,ktore wracaly z Kuby. Świat jest maly,a rodakow mozna spotkac wszedzie :-)
W Madrycie spedzilam jeden dzien,glownie zwiedzajac Muzeum Prado z niesamowita kolekcja malarstwa takich slaw jak Goya,Velasquez czy Rubens.To byl tzw lyk kultury ,ale tez i ucieczka przed niesamowitym upalem,prawie 40-stopniowym.Stolica byla opustoszala. Z lotniska do centrum ,na stacje Atocha ,mozna dostac sie np pociagiem Renfe,za 2,40 euro. Po spedzonej nocy na lotnisku Barajas ( nie dało sie spać,było mnóstwo czekających  ludzi ) ,wsiadlam do kolejnego samolotu ,ostatniego ,juz bezposredniego do Krakowa.(Ryanair,99 euro)
Na Balicach czekala na mnie moja kumpelka,Asia,ktora w czasie tej podrozy mieszkala i opiekowala sie moim mieszkaniem.
I wreszcie w Moim Domu!!!!!
Ale nie na dlugo ,bo ci co mnie znaja to wiedza ,ze dlugo nie wysiedze w jednym miejscu.Tak wiec juz 30 sierpnia zaczynam podroz po Litwie,Lotwie i Estonii,3 -tygodniowa.
A pozniej zobacze co przyniesie zycie,samo zycie  :-)





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz