środa, 20 czerwca 2012

Ekwador praktycznie od Emi


Waluta: dolar amerykanski: 1$; W ciągu 16 dni pobytu wydawałam 20$ na dzień (320 $ w całości). W tym atrakcje w Banos których cena podczas tak krótkiego pobytu znacznie podwyższa wydatki dzienne. Nie braliśmy jednak wielu dodatkowych wycieczek. Np. wyprawy w dżunglę ok 40$/za 1 dzień; wspinaczka na cotopaxi: 2 dni=ok 150$ w tym wypadku wydatki byłyby jeszcze wyższe.Nie oszczędzaliśmy na jedzeniu :)
Jezyk: hiszpański latynoamerykański; angielski w większych agencjach turystycznych
Bankomaty: maja kiepskie czytniki. Te co kartę się wkłada, wyciąga i dopiero PIN. Ja jak i Max mieliśmy problem ale metodą prób i błędów w końcu działają. W większości nie pobierają prowizji. Nie wypłacają nominałów większych niż 20$. Wększe należy wymienić w Banku gdyż nikt ich nie przyjmie.
Pranie: 0,80$-1,50$/kilo; internet: od 0,504/minute. Wifi: bardzo popularne.
Wyzywienie: srednia cena completu obiadowego: 2$; zadko mozna znalezc posilek od 1$; kawa w lokalnym barze: 0,50$; piwo duze w sklepie: 0,90$ w barze od: 1,50$; bulki: od 0,10$; woda 1,50 litra: od 0,60$; warzywa i owoce: ceny podawane sa czesto za wage (libra) jest to pol kilo. Pomidory: 0,50$ za pol kilo (libro) awokado: 0,50$ sztuka
Bezpieczenstwo: jest mniej bezpiecznie niz w innych panstwach ktore zwiedzalismy. Kazdy miejscowy nawet nie zapytany oszczeze gdzie nie isc.

Transport glowny:
Wiekszosc miast ma dworce; oplata wyjazdowa: 1 Dime=0,10$
La Balsa(granica)-Zumba: tylko trzy ciezarowki: 12:00; 17:30 i 19:00; 1.75 $ ok 90min
Zumba-Vilcabamba: autobusy 7am; 2pm; 4pm I 11 pm podczas deszczow I lawin moze byz inaczej; 6$ 5-6 godz
Vilcabamba- Loja: busy co okolo pol godziny; jedzie 1 godz 1,30$;
Loja-Cuenca: co godzine z dworca glownego, ok 6 godz jazdy: 7$;
Cunca -Ambato: 5-6h; 7$; jest duzo odjazdow w terminalu terreste. np 22;30; 24:00 i 9;40am;
Ambato-Banos: bardzo czeste. Mysmy zlapali zaraz po przyjezdzie okolo 4 am na tej samej ulicy na ktorej nas wysadzono tylko jada w przeciwnym kierunku; 1godz -1$
Banos-latacunga: Co okolo pol godziny od wczesnych godzin porannych; 2$; 2 godziny
Petla Quilotoa:
Latacunga-Saquisili: co 10 min z terminalu; 30min-0,30$
Siquisili-Chugchilan: z placu przy markecie rybnym: 1pm; 2,50$- 4 h jazdy pozniej 25 minut spacerem. Bezposredni o 11:30am (Byl popularny market czwartkowy wiec odjazdy moga byc inne niz w normalne dni) odjazd z Latacungi okolo 11am
Chugchilan-Quilotoa: 1,50$; codziennie: 4am; piat: 6am, w sobote 3am; dodatkowe odjazdy w niedziele. Nieco ponad 1godz jazdy.
Quilotoa-Chugchilan: 2pm; nieco ponad godzine
Chugchilan-Zumbahua: odjazdy jak do Quilotoa; 1,50$; 1 godz 30 min
Zumbahua-Pujili: liczne odjazdy (dalej jedzie do Latacunga); 2$
Pujili-Latacunga: odjazdy co parenascie minut; 0.30$; 20 min

Latacunga-Quito: 2$ 2-3 godz; bardzo liczne odjazdy kawaleczek od dworca; zapytac lokalnych
Quito-Tulcan: 5,25$ 5-6 godz; z dworca Quitumbe co pol godziny.
Tulcan-granica z Columbia: z placu Isidro Ayora  busy: 0,75$; taxi colectivo: 0,85$ co parenascie minut. Dalej colectivo z granicy do Ipiales: 1500-1600 COP (lub 1$). Na dworcu wiele polaczen w glab Kolumbii co chwila

Informacje szczegolowe:

Zumba
male nieciekawe miasteczko po drodze z granicy w La Balsa. Jest parę rozpadajacych sie hotelików od 4$/os. Obiad od 2$

Vilcabamba
Nocleg: Valle Sagrado na ul. Juventud. OK dwójkę z łazienką(ciepła woda) i wifi utargowaliśmy za 16$/2os;
Wyżywienie: market przy dworcu: menu za 2$ ale warto jednak spróbować smakołyków w lokalnych restauracyjkach. Polecamy: Charlitos na ul. De la Vega i restaurację Katarina na Sucre. Posiłki od 2,5$
Konie: dzień od 35$; trekkingi  przewodnikiem: 25$/2os
Warto: spacer do rezerwatu Rumi-Wilko niedaleko miasteczka; wstęp: darowizna do skrzyneczki

Cuenca:
Nocleg: hostal Capitolio plac na skrzyżowaniu ul. Presidente Cordova i Vargas Machucha. 18$/za rewelacyjną dwójkę z TV, WIFI, łazienką i skromnym śniadaniem przy pobycie 3 dniowym. Polecam. Wszędzie blisko a okolica spokojna.
Transport: są dwa dworce: Sud i Land (tereste). Z głównego (Land) jest większość ważniejszych odjazdów: jak Loja; Quito, na wybrzeze i do okolicznych miasteczek jak Gualaceo i Chordeleg. Transport po mieście: 0,25-odliczone
Jedzenie: markety np. w okolicy plaza Rotary, czysto i tanio. Soki od 0,30$ obiad od 1,50$ ale są też pojedyncze dania juz od 1$, pieczona wieprzowina od 2$; Warto spróbować wielu lokalnych smakołyków.
Informacja turystyczna: rozdaje broszurki informacyjne o Cuenca i okolicy z dokładnymi danymi o muzeach i transporcie do pobliskich miasteczek.

Banos
Nocleg: bogata baza noclegowa: hostal Valverdes; ul Espejo miedzy Mera i Pastaza; blisko  terminalu. Czysto i przyjemnie; 10$/2 osoby z wifi, tv, łazienką. W sezonie 15$/os
Transport: do Quito (po drodze Ambato, Latacunga) odjazdy co około pół godziny; 3,5$ trwa 3,5godz; do Cuenca są bezpośrednie - parę w ciągu dnia; bardzo częste połączenia także do innych miast.
Rowery: 5$/dobę w sezonie: 10$; Canyoning: od 20$ w zależności od stopnia trudności; myśmy znaleźli promocje za 17$; Rafting od 20$ zależnie od klasy wód; Skoki z mostu: od 10$ zależnie od wysokości mostu; Jungle trekking: do jungli pierwotnej minimum 3 dni; od 40$/dzień, można zobaczyć półnagie plemiona. Na ile to prawda, a na ile przebieranki musicie sprawdzić sami.
Jedzenie: market: obiady i śniadania od 1,50$ polecam Llapingachos za 2.50$ (myśmy mieli za 2$ w pierwszym stoisku po lewej :) Nie możecie ominąć kanapek w el Capo expres. Pełnowymiarowa bagietka z warzywami, zapieczonym serem, grzybami i szynka!-2$ tutaj także wyśmienite pizze i dobra kawa. W małych kawiarenkach można znaleźć także jedzenie od 1,25$

Petla Quilotoa ( Latacunga, Saquisili, Chugchilan, Quilotoa, Zumbahua, Pujili)
Latacunga: calkiem mile miasto ale nic specjalnego
Saquisili: malutkie miasteczko z jednym z najwiekszych targow tradycyjnych w Ameryce Poludniowej. Tylko w czwartki.
Chugchilan: przyjemna miejscowka i baza wypadowa nad lagune Quilotoa, malownicze plateau i konne wycieczki.
Quilotoa: wioska przy kraterze z malownicza laguna. Sama wioska bardzo turystyczna, nieciekawa i z powodu znacznej wysokosci bardzo zimno. Lepiej zostac w Chugcilan.
Zumbahua: Kolejne proste miasteczko z malym marketem w sobote, wiele polaczen do Latacunga
Pujili: Ladne kolonialne miasteczko 20min od Latacungi; bylismy tam uczestniczyc w obchodach Corpus Christi.

Nocleg: najlepiej Chugchilan: polecam hostal cloud forest; 12$ przyjemny pokoj z lazienka (ciepla woda) wifi, kolacje i sniadanie. Wlasciciele pomoga zorganizowac czas na miejscu. Sa takze noclegi w Quilotoa od 8$ ale jest o wiele chlodniej. W innych miasteczkach nie warto zostawac na noc.

Transport: dosc zmienny i skomplikowany. Warto pytac bo czesto moze pojawic sie nieoczekiwanie jakas nowa opcja. Latacunga-Saquisili: co 10 min z terminalu; 30min-0,30$; Siquisili-Chugchilan: z placu przy markecie rybnym: 1pm; 2,50$- 4 h jazdy pozniej 25 minut spacerem. (Byl popularny market czwartkowy wiec odjazdy moga byc inne niz w normalne dni); Latacunga-Chugchilan: przez Zumbahua o 12:00 przez druga strone: ok 11 00; 2,50$ ok 4 godz. Chugchilan-Quilotoa: co dziennie 4am; piatek 4am i 6am sobota: 3am 4am; wiecej w niedziele. 1godz jazdy. Chugchilan- Latacunga (przez Zumbahua, Quilotoa): pon-piat: 4am; piatek takze 6am; sobota: 3 am; dodatkowe odjazdy w niedziele. Chugchilan-Latacunga (przez Saguisili): 3.30 am (byl takze ekstra odjazd o 12:30) oraz przyczepa mleczarza okolo 9 z przesiadka po drodze. Quilotoa-Chugchilan: 2pm; 1 godz. Wynajem samochodu -25$ Chugchilan-Zumbahua: odjazdy jak do Quilotoa; 1,50$; 1 godz 30 min; Zumbahua-Pujili: liczne odjazdy (dalej jedzie do Latacunga); 2$, Pujili-Latacunga: odjazdy co parenascie minut; 0.30$; 20 min

Wyzywienie: na trasie sa proste wioskowe sklepiki o cenach prawie normalnych; wiekszosc hostali oferuje w cenie kolacje i sniadanie. W Quilotoa jest pare restauracji drozszych turystycznych jak i tanszych, zjesc mozna juz od dolara w baraku z pofaldowanych blach przy samym wulkanie ale nieprzyzwyczajanym do tutejszych bakterii nie polecam. W Chugchilan np. stoiska ze smazonym jedzeniem jak ziemniaczki z jajkiem (0,50$) i empenady z serem(0,25$) Cloud Forest hostal oferuje obiady za 2,5 $
Konie: Quilotoa-Chugchilan: od 20$; wyjazd z krateru: 8$ i inne
Polecam trekking Chugchilan-Quilotoa (albo w druga strone): 4-5 godzin w jedna strone. Bez zejscia na dno krateru (dodatkowo 1,5-2 godz)

Quito:
nocleg: Centro del Mundo. Mariscal ul Garcia; 5,60 $ z prostym sniadaniem; wifi; w okolicy wiele hosteli
transport: z dworca glownego wez czerwona linie metrobusa ktora jedze kolo centro historico (Plaza Marin) i dalej do Mariscal -przystanek Manuela Canizales; cena: 0,25$ placi sie przy wejsciu na stacje lub przystanek. Czesto autobusy nie jada przez cala trase a koncza gdzies po drodze i zawracaja.
do Midat del Mundo: wysiadz na ostatnim przystanku lini niebieskiej: Ofelia i zlap bus do Midat del mundo (0,15$)
Z glownego terminalu co pol godziny busy do Tulcan (granica z Columbia) 5,70 $
liczne odjazdy do Ambato (Latacunga) i inne
wyzywienie: na Mariscal drogo: od 3$ za kanapke czy burgera; nieco dalej np na av. 6 de Decembre w strone centrum nieco taniej. Duzo tanich opcji w centro historico: dania od 1,5$; mercado central: od 1,50$

Tulcan i granica z Kolumbia:
Nocleg: Tulcan: hotel Royal Plaza kolo na ul. Sucre kolo parque Ayora utargowalismy 7$ od osoby w pokoju z TV;wifi; lazienka.
Transport: Quito-Tulcan: odjazdy co 30 min z dworca Quitumbe. 5,25$; 5-6 godzin
Tulcan dworzec-centrum: busik za 0,25$; na granice z Columbia: z placu Isidro Ayora  busy: 0,75$; taxi colectivo: 0,85$ co parenascie minut. Granica-dworzec w Ipiales: busiki: 1500 $COP; taxi colectivo: 1600 $COP. Dworzec w Ipiales ma czeste odjazdy do Cali i Bogoty oba przejezdzaja przez Pasto (2godz; 5 tys) i Popayan (8 godz; od 23 tys)
Wymiana pieniedzy: Liczni uliczni sprzedawcy w Tulcan i na granicy. Na granicy lepsze stawki: 1850 COP za 1$
Wyzywienie: dwa lokalne male bary z dobrym jedzieniem od 2$ przy parque Ayora (sciana od strony cmentarza).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz