piątek, 18 maja 2012

Wladca z Sipan

Od wczesnego przedpoludnia jestem w Chiclayo.Wczoraj pozegnalam sie z Wroclawianinami,ktorzy zostali na kilka dni w Caraz..Moze jeszcze zobaczymy sie w Ekwadorze,a moze juz w Polsce,w przyszlym roku. Najpierw przeturlam sie nocnym busem z Caraz do Trujillo (Movil tours o 21:30,35 soli ) ,na 6:30.Udalo mi sie szybko zlapac miejskie micros do dworca przewoznika Linea i o 7 bylam juz w drodze do Chiclayo ( 14soli,,3,5 godz). Im dalej na polnoc tym drozsze noclegi, dostawalam na twarsz 30-40 soli, i w koncu poszlam do hostalu San Lucas z przewodnika .Bardzo blisko Plaza de Armas. Jedynka z lazienka za 20 soli ,a starsza pani,ktora prowadzi ten przybytek  jak sie dowiedziala ,ze jestem z Polski to powiedziala ,ze lubi czytac historie Polonii  :-))



Chiclayo nie jest interesujacym miejscem,poprostu duze i szybkie miasto.To co mnie zaciekawilo to Muzeum Krolewskich Grobowcow z Sipan.Polecili mi je Rafal z Zaneta .Muzeum znajduje sie w miejscowosci Lambayeque,oddalonej o pol godziny jazdy colectivo,ktore latwo zlapac z okolicy Plaza Aguirre,1,5 sola
Juz sam budynek robi wrazenie,bardzo nowoczesny,jak na Peru i nie tylko.
Zbiory sa niesamowite:mnostwo kolorowej ceramiki,zlote ozdoby z turkusowa mozaika,odtworzono takze grobowiec wladcy.No i w ciekawy sposob przestawione:polmrok i rzucone slabe swiatlo,klimacik.Dla mnie bomba,polecam.Niestety zdjec nie mozna robic,aparaty i komorki trzeba oddac do depozytu.Wstep 10 soli

link do strony muzeum
http://www.museotumbasrealessipan.pe/
                                                                            
Przede mna nowy kraj -Ekwador ,najpierw pojade do Piury,a jak bede miala szczescie do zalapie sie na nocny bus do Loja,po stronie ekwadorskiej :-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz