środa, 23 maja 2012

Vilcabamba - w czasie deszczu dzieci się nudzą

Vilcambamba....no nuda,jak flaki z olejem.Miasto opustoszale.Jak by pomor padl.Pieszo 10 minut w prawo,10 minut w lewo i konczy sie miejscowosc.W niedziele cos nie cos  ludzkosc sie zagescila,nawet konie sie pojawily.
Niestety moja konna jazda  nie wypalila,jak zaczelo lac nad ranem, tak padalo do poznego popoludnia ehhhh :-((.Taki Ekwador w ogole mi sie nie podoba.A do tego w moim hostalu Mandingo-nie moge go polecic- cieplej wody niet i pojawil sie maly oddzial karaluchow.Tak wiec zarzadzilam odwrot,wczesniejszy wyjazd do Cuenca.Dam szanse  Ekwadorowi w tym miejscu.










Brak komentarzy:

Prześlij komentarz