środa, 23 maja 2012

Cuenca-taki Ekwador podoba mi sie :-)

Z Vilcabamby do Loja,a stad do Cuenca.I tak w siedem godzin dotarlam  do miasta ufundowanego przez Hiszpanow w XVI w, okreslanego jako najladniejsze w Ekwadorze.I cos w tym jest. W momencie jak tylko  wjechalam w rejon starowki i zobaczylam niebieskie kopuly  Nowej Katedry wiedzialam ,ze pobede tu dluzej.Szukajac hostalu trafilam do EL Ciguel na calle Vasquez ,poleconego mi przez Kasie,(Polke z San Fransico ) poznana w Sucre w Boliwii.Bardzo fajne miejsce,w starej kamienicy.Fakt nie tanie,bo 9 $ za lozko w dormie ze sniadaniem i dostepem do netu, ale raz sie zyje ,wiec podarujmy sobie odrobine luksusu ;-)


Kiedy przyjezdzam do nowego miejsca to szukam marketu.I jest ,wypasiony,jak sie patrzy.Menu 1,5 $,a sok z pomaranczy 0,5 $ pycha.



W informacji turystycznej mozna dostac mape miasta i full info po angielsku :-)

No to w trase.

Nowa Katedra






Stara katedra,obecnie muzeum.



Uliczki






I zakamarki




Targ kwiatowy



Deptakiem wzdluz rzeki

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz