środa, 16 maja 2012

Laguna Churup - wojna na śnieżki w środku lata

Jesteśmy znów na 3100 mnpm - tym razem w Huaraz! Żeby się zaaklimatyzować przed czterodniowym trekingiem Santa Cruz wybraliśmy się do laguny Churup. Miało być łatwo i przyjemnie a dostaliśmy prosto w twarz czterema godzinami pod gore na 4450mnpm plus wspinaczka przy stalowych linach. Sapaliśmy, wzdychaliśmy, przystawaliśmy co chwilkę ale doszliśmy Pogodę mieliśmy rewelacyjna i w samym Huaraz wcale nie czuliśmy tej wysokości Widać nasze przystosowanie nie zniknęło całkowicie po trzech tygodniach na nizinach.
Do Llupa dojechaliśmy mikro z ulicy Gamorra busem o ósmej. Wioska bardzo przyjemna i tradycyjna. Wszystkie panie były w ludowych strojach ale ze były taktakże bardzo wstydliwe zdjęć nie mam. Dalej szliśmy przez ścieżkę wśród pól i łąk a w Pitek gdzie jest kontrola biletowa Parku Narodowego skręciliśmy ostro w lewo. Tam zaczęła się powoli wspinaczka. Byliśmy już na 3850 mnpm i po coś około półtorej godziny ziajania, sapania itp doszliśmy do ściany z linami. Super-lubię takie atrakcje. Do laguny był już tylko kawałeczek Mieliśmy dojść na 4450mnpm, Po drodze gdzieś w cieniu znaleźliśmy resztki śniegu i rozpoczęliśmy wojnę mimo braku tchu :) Turystów jest tu niewiele. Spotkaliśmy czwórkę pod gore i trojkę idącą w dol. Laguna okazała się całkiem malownicza ale najfajniejszy był jednak spacer. Kiedy zeszliśmy do Pitek okazało się ze bus już na nasz czekał Ten sam który nas wysadził w Llupa. Rewelacja bo już się robi późno a chcieliśmy tego dnia dojechać jeszcze do Caraz. Sam Huaraz nie jest szczególnie ciekawy. Lubie za to różnorodność tutejszego jedzenia. Miasto ma market pełen pysznego żarełka a w okolicznych ulicach jest mnóstwo cukiernio-śniadaniowni z tysiącem rodzajów galaretek, ciast, deserów, kanapek, soków itp. Mniam. Wracając jednak do tematu: do Caraz złapaliśmy busa z biegu, a przyjemny hotel znaleźliśmy dwie minutki od przystanku. Jest tu o wiele przyjemniej niż w Huaraz jednak i tak tęsknimy za ludźmi selvy. Tam jednak jest klimacik i ludzie zawsze chętni do rozmowy.

Info:
Huaraz: nocleg-Cabana ul Sucre; dwójka za 30 S z wifi i prywatną łazienką.
Laguna Churup: transport do Llupa: z ul Gamarra (przy Raymondi) 5Soli ok 40min; około 4 godz w górę i 3 godz w dół.
Bardzo dobrze działa informacja turystyczna. Można dostać mapki i instrukcje do wypraw jednodniowych.

 










2 komentarze:

  1. Zdjęcia rewelacja !!!!!!!!!!!!
    Podziwiam tak szybką aklimatyzację.

    OdpowiedzUsuń
  2. No, no 4450m npm - robi wrażenie.Pozazdrościć tych widoków.

    OdpowiedzUsuń