sobota, 21 kwietnia 2012

Arequipa- Białe Miasto

Troche nie pisałam,bo wyskoczyło mi kilka spraw,raczej jedna, ale konkretna, bardzo pozytywna.Ale o tym, potem.
Co by tu skrobnąć o Arequipie? Przyjechałam tu w poniedzielałek, po 11 godzinach.Udało mi się kupić bilet na 21 z kompanii Expreso Cial.Polecam tego przewoźnika,bo za 30 soli dostałam klase cama ,koc,poduszke,kolacje,film dla chętnych,iii nie zamarzłam. Kierowcy autobusów w AP lubią podkręcić klime, brrrrr.



Hostel klepnęłam przez hostelbookers,Albergue Espanol.Sympatyczne miejsce,blisko Plaza de Armas,jedynka z łazienka zaraz obok za 15 soli,a widok z tarasu boski :-).Tylko tu i owdzie peruwianskie flagi i przekazniki ehhhh



Szczerze pisząc nie chciało mi się jechać micros,nie wyspałam się, bo jak nie z prawa chrapanie ,to z lewa sapanie,i postanowiłam wziążć taxi.Na przystanku próbowałam coś złapać ,ale lokalni byli szybsi.Zagaiła mnie pani policjant gdzie chce jechać, podałam adres.Chwile póżniej gwizdnęła-dosłownie- na nadjeżdzający samochód.Spytałam sie czy bezpieczne?Si,si,i spisała mnie z paszportu,adres hostelu i licencje taksówkarza.Dla mnie bomba.

Po ogarnięciu się w nowym miejscu poszłam w miasto, a konkretnie na mercado,w porze  lunchu.Olbrzymi rynek:sekcja owoce,warzywa,miesko,pieczywo i ceviche.A co to? I czym to się je?
Normalnie pycha,niebo w paszczy :-).Surowa ryba-okoń morski -z limonka, cebula, pomidorem, kolendra i chili.W ilości mega za 6 soli.






A co do samej Arequipy.Hmmm mnie jakoś nie powaliło,no ok ładna architektura,z białego tufu wulkanicznego.Tu i ówdzie zamalowali.Główny plac z palmami ,katedrą, itp itd.Ujdzie.Jednak Cuzco ma swój niepowtarzalny klimat.






Jest takie jedno miejsce o którym pisali,opowiadali, że interesujące,że warto je zobaczyć.Chodzi o klasztor św.Katarzyny,a raczej miasteczko klasztorne, bo tu uliczki maja swoje nazwy. Wybudowano je w drugiej połowie XVI wieku,jest to zakon o regule " odizolowania od świata" ,ale po kilku trzesieniach ziemii w XX w. siostry przeniosły się do nowego budynku i tym sposobem pojawiła się opcja udostępnienia zabytkowej zabudowy dla turystow.
Przepiękna architektura,kolorowe mury: pomarańczowo-ceglaste,intensywnie niebieskie czy kremowe.....




Można zobaczyć kuchnie,cele zakonnic






Galerie malrstwa i rzezby sakralnej z XVI w.


widok z dachu




Spędziłam tu prawie dwie godziny,bardzo mi się to miejsce spodobało.Wstep 35 soli.


W hostelu poznałam pare Polaków ,Magde i Jacka,mieszkających na stałe w Londynie.Przylecieli do Peru na dwa tygodnie. I jakoś tak wyszło, że wyruszyliśmy razem na wieczorny spacer po centrum.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz