sobota, 3 marca 2012

Urlop w Sucre

Od kilku dni jestem w pierwszej stolicy Boliwii,Sucre.Czas na dłuuuuższy pobyt,a jak długi ?A tego to ja sama nie wiem ,może kilka tygodni? Kto wie ;-) Napewno będe musiała przedłużyć wize na kolejne 30 dni,na szczęście urząd imigracyjny mam nie daleko.
Troche o mieście.Sucre jest całkiem spore, ponad 200 tys ludności,przedmieścia typu blokowiska,a centrum zabytkowe.Gdzie można znależć mieszankę stylów: kolonialnego i neokolonialnego .







Centrum życia to plaza 25 de mayo i mercado central.
Kilka słów o mercado. To jeden z najlepszych,największych,najczystszych marketów jaki widziałam.Podzielony na sekcje:warzywa,owoce,sokopijalnie-świeże soki i sałatki owocowe,3-6 bob-mieso,pieczywo,a na piętrze bary z tanim i dobrym jedzeniem, zupa 4-5 bob,drugie 10-15 bob.





Zamieszkałam w Bacpakers hostal,40 bob za łóżko w dormie z prostym śniadaniem. Dostałam 10% zniżki przy dłuższym pobycie ,zawsze coś zostanie w portfelu.Dobra lokalizacja,5 min od plaza,10 od mercado.Mamy wifif ale czasami działa wolno ,wolniej lub wcale.No cóż taka jest Boliwia :-) Hostal urządzono w budynku z XIX w.,w stylu kolonialnym,pośrodku jest dziedziniec z małym ogrodem.Taki mały dworek.Bardzo sympatyczne miejsce.


Jak zwykle warto poplątać się po uliczkach








Od poniedziałku ide do szkoły.Na nauke nigdy za póżno,a szczególnie języka obcego ;-) .Przeszłam sie po kilku escuelas i wybrałam Academia Latinoamericana de Espanol.Na początek wzięłam 20 godzin, od poniedziałku do piątku,czyli cztery na dzień,w trybie porannym, bo lepiej głowa pracuje.Koszt to 90$ (4,5$ za 45 min ),żadnego wpisowego, jak w innych szkołach.

5 komentarzy:

  1. Miasto urocze, ręka fotografa i deser apetyczne, powodzenia w szkole, do usłyszenia na skyp:):):)MAM

    OdpowiedzUsuń
  2. Miło się ogląda :) Uważaj jednak na ten targ, nas tam załatwili - podobno niemytymi warzywami. Wcześniej przez miesiąc w Boliwii jedliśmy wszystko i nie było problemów.
    Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bartek,dzięki za ostrzeżenie,jak do tej pory wszystko w porządku,a jadam tam dwa razy dziennie,różne dania,włączniez surówkami
    Pozdro z Sucre
    Magda

    OdpowiedzUsuń
  4. Czesc, Madzia mysle nad szkola hiszpanskiego w Sucre, na ich stronie widze 130 dolarow za tydzien. Czy chodzisz do szkoly : Bolivianspanishschool.com?/
    Bede wdzieczna za informacje. Eliza

    OdpowiedzUsuń
  5. Hej Eliza
    Chodziłam do szkoły Academia Latinoamericana,za 20 godzin,4 x 60 min dziennie ,zapłacilam 90 $,grupy 4-osobowe,nauczyciele mówią dobrze po angielsku,sporo słownictwa,gramatyki,polecam

    Pozdrawiam z Arequipy
    Magda

    OdpowiedzUsuń