środa, 28 marca 2012

Nowy kraj - Bienvenido Peru!!!!

Od niedzielnego popoludnia jestesmy w Peru,w Puno nad jeziorem Tititcaca.Bardzo latwo sie tu dostac .Z Copacabany jest kilka polaczen na dzien,Zaneta,Rafal i ja zlapalismy busa o 13:30 (25 bob) i po trzech godzinach bylismy w Puno.Odprawa na granicy byla szybka i przyjemna. Na Terminalu Wroclawianie od razu kupili bilet do Cuzco na nastepny dzien,wycieczki po okolicach puno i jez. Titicaca robili dwa miesiace temu.Wzielismy motoriksze (kurs 3 sole) do plaza de armas i po 15 min dotarlismy do hostelu Cielo Andina na Pasaje Grau. Rafal z Zaneta nocowali tu przedtem ,tak wiec lokal zostal sprawdzony.
Ja dostalam pokoj 1-osobowy za 15 soli, a znajomi dwojke za 25 soli,z lazienkami i TV.A na poddaszu w pelni wyposazona kuchnia. Warunki bardzo dobre,sympatyczne i rodzinne miejsce. Zrobilismy szybkie zakupy na mercado:pomidory ,makaron, rum ......Rafal mial gotowac,ale tak wciagnal sie w segregowanie zdjec ,ze wszystko spadlo na nas ,na kobity. Spagheti wyszlo boskie,rum byl nie najgorszy ;-)



Kolejnego dnia ,z samego rana, pozegnalismy sie i umowilismy sie na spotkanie w Cuzco i Cordyliera Blanca ,moze uda nam sie zrobic wspolnie jakis trekking itp.Bardzo ich polubilam ,wreszcie mozna bylo pogadac z kims w swoim wieku i podobny stazu w podrozowaniu i zyciu ,bo jak dotad przedzial 19-23 lat,czy jakos tak,ehhhh :-)

Co by tu napisac o Puno? Calkiem spore miasto,ponad 120 tys ludnosci,polozone na brzegu jeziora Titicaca.Jak w kazdym miescie w AP centrum to Plaza de Armas z okazala katedra,kilka fajnych uliczek i ,nowosc deptak turystyczny.Ta,tak pod katem infrastruktury dla turystow Peru jest bardziej rozwiniete niz Boliwia.Wiecej agencji ,restauracji,pizzerii itp itd.
Mercado to z kolei centrum jedzeniowo -zakupowe,owoce,warzywa,bary.Jest troche drozej w porownaniu do Boliwii,ale wg. mnie wersje obiadowe sa smaczniejsze,bardziej urozmaicone.Za lunch place 3,5-4 sole=zupa + drugie do wyboru + kompot.W tym momencie ryby sa na tapecie.













Na nastepne dwa dni zaplanowalam wycieczke do Sullistani (wieze grobowe ) i rejs po wyspie Uros oraz Taquile.Znalazlam mala agencje Inka Expedition na deptaku ,i za te wycieczki zaplacilam w sumie 65 soli,po targach ..Cena zawiera wszelki transport,przewodnika,bilety wstepu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz