środa, 21 marca 2012

Hokus pokus na księżycu

To wszystko mozna znalezc w La Paz lub w bliskiej okolicy.Ale od poczatku. Tak za bardzo to nie mialam planu co zrobic wczoraj  ,ale po spotkaniu z Czechami  ( tym razem odpuscilismy rum ;-)), ktorzy mi troche  opowiedzieli co widzieli w sasiedztwie, pojawil sie pomysl :-). Postanowilam ,ze przed poludniem pojade do Valle de la Luna,a potem pojde na Targ Czarownic.



Dolina Ksiezycowa znajduje sie tylko 10 km na poludnie od stolicy:Zlapalam przed katedra zoltego dodge`a z nr.43 i napisem Mallasa,bylo jakos po 10-tej (przejazd tylko 2 bob).I po prawie godzinie przebijania sie przez miasto  ( korki ) kierowca zatrzymal sie przed wejscie.Bilet wstepu 15 bob.Chodzenia za duzo to nie ma ,mozna zrobic dwa kolka ,mniejsze i wieksze,tak na godzinke .Ale miejsce naprawde nie wiadomo skad :-) .Mnostwo formacji skalnych ,malych kanionow,mozna rozejrzec sie i  z gory i z paru metrow nizej.Nie jest to moze WOW ,ale uwazam ,ze warto tu przyjechac.A z powrotem do miasta jest duzo micros ,ktore zatrzymuja sie na Plaza San Fransisco lub San Pedro,2.5 bob.





Targowisko Czarownic jest na uliczce rownoleglej do Murillo,powyzej katedry.Mozna kupic mnostwo rzeczy poczynajac od wysuszonego plodu lamy przez figurki do odczynania urokow a konczac na gustownym pokrowcu na gitare lub swetrach.Miejsce takie OK,mnie jakos nie wzruszylo,ot taka ciekawostka :-)







1 komentarz:

  1. skały imponujące, powodzenia :):):)MAM

    OdpowiedzUsuń