poniedziałek, 20 lutego 2012

Salta -ostatni argentyński przystanek

Tak,tak, już niedługo pożegnam Argentyne :-) Po 24 godznach dojechałam do Salty, wcześniej znalazłam i zaklepałam bardzo fajny hostel 7 Duendes na ulicy San Juan,blisk dworca,tylko 10 min,sympatyczni ludzie go prowadza Ernesto,Carlos i Juana.Dobra miejscówka na zakończenie podróży po Argentynie i Chile.Miasto całkiem sympatyczne tzw microcentrum z kolonialną zabudową,można przejść na plaza,poplątać bocznymi uliczkami :-)
Po sprawdzeniu kilku agencji turystycznych zaklepałam wycieczke do Cafayete w La Posada (155peso) na kolejny dzień, okazało sie to bardziej ekonomiczne niż gdyby pokombinować transportem publcznym(60 peso w jedna str) i z noclegiem (minimum 55 peso )






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz