poniedziałek, 20 lutego 2012

Kolorowe gory czyli droga do Cafayete,

Co ja bede sie rozpisywac,poprostu  dech zapiera :-)))












Tak zegnam sie z Argentyna,super widoki :-)
Dzis w nocy o polnocy wyjezdzam na granice z Boliwia,do La Quaica,po stronie boliwijskiej Villazon,bede tam okolño 7 rano a granice otwieraja o 8,pozniej chce zlapac autobus do Tupizy :-))

1 komentarz:

  1. kanion, żleby, cuda malownicze, powodzenia w Boliwii i do usłyszenia na skyp, :):):)MAM

    OdpowiedzUsuń