Idąc O'Higgins, po drodze trafiłam do najstarszego kościoła w mieście,z XVI w,św.Fracinszka i do muzeum (1000 clp ) w klasztorze ,zaraz obok.I warto tu zajrzeć i do kościoła i obejrzeć zbiory sztuki sakralnej z XVII i XVII,w tym 54 obrazy przedstawiające życie św.Franciszka,bardzo dobrze zachowane.
A dalej ,w kierunku Plaza del Armas spoooorooo ciekawej architectury
Katedra,olbrzymia,może z zewnątrz nic ciekawego ale wnętrze robi wrażenie
Odkąd jestem w Ameryce Południowej i jak mam być w jakimś miejscu kilka dni to gdy wychodze na miasto itp zawsze zostawiam paszport,grubą kase,karty komórke i tablet w hostelu.Albo zamknięte w szafce na moją kłódke albo zakopane w dużym plecaku.W kieszeni tylko drobne,równowartość 10-15 $
No ale dość pisania o nieprzyjemnych sprawach.
Idziemy dalej bo teraz to same sympatyczne przypadki.
Warto pójść na wschód od stacji metra Baquedano, Avenida Providencia
i trafić na wystawę grafik Picassa z lat 40 i 50 tych,sprowadzonych z Malagi, wstęp free
Albo skręcić w boczne uliczki i wpaść na pchli targ
Lub do barokowego kościoła
wcinając truskawkowe lody, to wersja simple, doble jest mega ;-)























fantastyczna architektura, zazdrościmy ciepła, miłych wrażeń, powodzenia :):):)MAM
OdpowiedzUsuń