środa, 22 lutego 2012

Bueno Dia Bolivia

Od wczoraj jestem w Boliwii.Moj autobus przyjechal do La Quaiaca przed 7 rano i razem z para ze Szwajcarii poszlismy na granice.Okienko o stronie argentynskiej otwieraja o 7:30,poszlo bardzo sprawnie.Przeszlismy most do Villazon,stempelek boliwianski i pobyt na 30 dni ,ale mozna przedluzyc na kolejne i kolejne 30 dni w biurach imigracyjnych,a to mnie akurat intetersuje bo w pobede tu znacznie dluzej :-)).W drodze do dworca autobusowego znalazlam bankomat ,po lewej stronie plazy,sciana daje 2000 bob,calkiem ok
.Kurs 1 usd-6,7 bob

Autobusow do Tupizy jest sporo.Ja zalapalam sie na 8 z firmy El Mundo,15 bob,ale odjechalismy o 8:45,no coz to nie Argentyna,czekaliosmy az sie zapelni.I po 2 godzinach bylam w Tupizie.
Boliwia to inna bajka,to najbiedniejszy kraj w AP.I widac to,czasem brak asfaltu,lepianki,tanioooooo np napoj Api 2 bob,1 chlebek 0,5 bob,5 jablek 5 bob.No i ludzie maja mniejszy dystans,jakos sympatyczniej,Co do internetu ,w Tupizie jest kilka kafejek tylko czasem chodzi wolniej i wolniej 5 bob za 1 godzinie.Wjechalam w czasie karnawalu i mnostwo sklepow pozamykane,mercado krotko otwarte,a i okazalo sie ze autobusy jezdza rzadziej,byle do soboty wtedy fin del carnival.
Znalazlam spanie w hostelu Valle Hermoso ,blisko dworca 40 bob za lozko w dormie,bez sniadania ,jedzenie jest tanie.Chce sie wybrac jutro na konnno wycieczke po okolicy i przeszlam kilka agencji turystycznych.Wybralam ta z mojego hostelu zdecydowalam sie na 5 godzin jazdy w siodle.Koszt 150 bob,czyli 30 bob za 1 godzine,a ceny wahaja sie od 30 do 40 bob.
Zdecydowalam sie ze kolejnego dnia pojade do Uyuni-Salary,ale podobno rzeka wylala i nie wiadomo czy cos pojedzie,zobaczymy jutro

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz