poniedziałek, 26 grudnia 2011

Ostatnie dni w Azji, powrót do KL :-)

Tak, tak! Ameryka Południowa zbliża się dużymi krokami. 28 grudnia zaczynam podróż po tym kontynencie. Bardzo się cieszę na tą zmianę. Nie to, że nie podoba mi się w tej części świata, ale wiecie jak to jest czasami: coś się przeje, czasami jest przesyt. Trochę podsumuję te ponad 7 miesięcy. Były nowe kraje, nowi ludzie, nowe smaki. Na pewno wrócę kiedyś do Mongolii, Chin, Laosu, Malezji i Indonezji. Lokalne klimaty: ludzie, miejsca czy jedzenie - bardzo mi leżą. Ale raczej nie zawitam powtórnie do Tajlandii, Kambodży czy Wietnamu, wszechobecna komercja i traktowanie turysty jak bankomatu nie są dla mnie.
Te ostatnie azjatyckie dwa dni spędzam w Kuala Lumpur. Polubiłam to miasto. Jak na dużą
metropolię jest naprawdę OK. ;-) Zatrzymałam się, tak jak za pierwszym razem, w Step Inn Guesthouse. Przesympatyczne miejsce, gdzie czekała na mnie niespodzianka. Kiedy przyjechałam o pierwszej w nocy, chłopak z nocnej zmiany powiedział, że szefowa kazała trzymać dla mnie to samo łóżko w tym samym dormie, a na klucz przykleiła kartkę z moim imieniem.To się nazywa przyjęcie gościa! Żeby tak u nas było, ehhh! A rano, przy śniadaniu jak mnie Mara - szefowa - zobaczyła to uściskała i Merry Christmas. :-) Super.
Fryzjer, pranie, zakupy, a przy okazji włóczenie się po dzielnicy Little India. No cóż - trzeba się przygotować na inny kontynent. ;-) Kolejne opowieści dziwnej treści będą z Argentyny, Chile, Boliwii... i gdzie mnie droga pokieruje. :-)

Podrzucam podsumowanie finansowe części azjatyckiej wyjazdu. I tak: jak do tej pory wydałam około 4980 euro, w tym zawarte są koszty wszystkich wiz, biletów: na pociąg Kijów - Moskwa i Moskwa - Irkuck, przeloty Katowice - Kijów, Bangkok - Yangon - Bangkok (razem ze zmianą daty wylotu z BKK), Kuala Lumpur - Bali, Jakarta - Kota Kinabalu, Kota Kinabalu - Mulu, Mulu - Miri, Miri - Kuching, Kuching - Kuala Lumpur i ten najdroższy KL - Buenos Aires - 763 euro. Jedzenie, noclegi i wszelkie wycieczki czy bilety wstępów, a także szczepienia jak żółta febra i dur brzuszny oraz apteczka.

1 komentarz:

  1. Azja piękna, nowych wrażeń, na nastepnym kontynencie, w Nowym Roku 2012, czekamy na relacje, pozdrawiamy:):):)MAM

    OdpowiedzUsuń