środa, 25 maja 2011

Kijów - Moskwa

22 maja
Ja i Emilka wyjechałyśmy z Krakowa busem do Katowic wciąż nie wierząc, że zaczynamy naszą podróż. Bartek zdążył na 10 minut przed zamknięciem odprawy. Do samolotu i fruuuu!...

W Kijowie jesteśmy ok. 14:00 czasu lokalnego. Bagaże odbieramy w namiocie: serwowane bezpośrednio z wózka przez panów z obsługi. Bierzemy i do odprawy paszportowej - a tu kolejka!

Łapiemy marszrutkę do stacji metra Szuliawskaja za 2,5 hrywny. W metrze: plastikowy żeton za 2 hrywny, mała pomoc panów policjantów i jedziemy w dóóóóól ruchomymi schodami dobre parę minut. Na stacji docelowej wychodzimy na powierzchnię na Maidan Niezalenosti - miejsce manifestacji podczas Pomarańczowej Rewolucji. Po debacie nad mapą, którą trzymałam do góry nogami ;-) idziemy w kierunku ulicy, gdzie jest nasz nocleg z couchsurfingu - Asia, Polka, pracująca w jednym programów EU. Jak zacząć podroż - to konkretnie. Mieszkamy w apartamencie! Po kawie Asia zabiera nas na spacer po starej dzielnicy Podoli. Tam spotykamy się z jej znajomą Maszą.
Spacer baaardzoooo fajny! Stare kamienice, cerkiewki - klimatycznie bardziej niż w centrum. Wracamy do mieszkania Asi. Po drodze robimy zakupy. Coś na śniadanie: duży kefir za 11 hrywien, musli 22, wino 36, pasta z bakłażanów 17. Razem gotujemy kolację. Pycha makaron, sos, sałatka i wino. Jeszcze króciutki spacer po Kijowie w nocy i spać.

23 maja c.d. zwiedzania Kijowa

Fajnie jest wstać o której się chce. Nic cię nie goni - luuuuz.
Poszliśmy na miasto tam gdzie nogi poniosą. Przechodziliśmy przez dzielnice gdzie są ambasady, dalej park przy Radzie Ukrainy aż do Ławry kijewsko-peczerskiej - czyli olbrzymiego klasztoru. Byczenie się na trawie w parku. Jeszcze skoczyliśmy do katedry św. Zofii. Ostatnie zakupy jedzeniowe, żeby w Moskwie nie wydawać fortuny. Asia odprowadziła nas na stację metra.
Na dworcu mieliśmy wymienić rezerwację na bilet, ale to nie jest proste. Długie kolejki do kas to nic. Pani w okienku zawsze ma czas - ale nie na pracę. Dodatkowo Bartek kupił 2 bilety i jeden chciał oddać, a czasu mało. Kazali mu napisać swoje imię i nazwisko w bukwach. Nie pomogło przybycie na dworzec ponad godzinę wcześniej. Z Emilką poszłyśmy - a raczej pobiegłyśmy - szukać peronu z naszym pociągiem. Bartkowi udało się także.
Jedziemy do Moskwy. :-) Cała noc w pociągu przed nami.

24 maja

O 9:30 wysiadamy na dworcu kijowskim. Trochę nam się godziny pomieszały i święcie przekonani że jest wcześnie chcieliśmy jechać dalej. Pierwszy nocny przejazd za nami. Huraaaa!
Na peronie czekał na nas Genu. U niego mamy kolejny nocleg. Po ok. 25 min metrem (koszt 1 przejazdu 28 rubli) dojeżdżamy do stacji Sokol. Nasz nowy znajomy mieszka naprzeciw byłej tajnej jednostki badawczej, w której zamknięto naukowców by bez przeszkód mogli tworzyć bombę atomową. Poczęstował nas pyszną kawą i wytłumaczył jak dojechać do Placu Czerwonego. Cały dzień na nogach: Plac Czerwony, Katedra św. Bazylego, dom towarowy GUM, cerkiew Chrystusa Zbawiciela. W tej ostatniej załapaliśmy się na mszę prawosławną. Polecamy: olbrzymia, dwupoziomowa, przepięknie zdobiona cerkiew - wstęp free.
Dalej powłóczyliśmy nogi pod olbrzymi pomnik-okręt z carem Piotrem oraz przez dzielnicę Arbat z przeciekawym mixem architektonicznym. Moskwa spodobała się nam :-)
No a po powrocie do mieszkania - nocne rozmowy Bartka i Genu do późnaaaaaa ;-)



25 maja

Dziś wsiadamy do transsiba na 3 i pół dnia i do Irkucka ;-)


7 komentarzy:

  1. Wspaniale!Czekamy na dalsze komentarze. Brakuje tylko zdjęć.

    OdpowiedzUsuń
  2. No właśnie Pani Mażdaleno poprosimy o foty :)

    OdpowiedzUsuń
  3. cześć Magda jak będzie gdzieś Wi-fi przesyłaj zdjęcia na gallery. Sa-erz TT.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pozdrawiam i zycze szerowkiej drogi.
    Dawid G.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękujemy za zdjęcia.Życzymy szerokiej drogi.

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratuluje odwagi i determinacji! Zazdroszcze! Gdybym byla mlodzsa, o ... dziesiat lat pojechalabym z Wami! Bawcie sie dobrze, podziwiajcie i ... szczesliwie wracajcie. Ale poki co: BON VOJAGE!

    OdpowiedzUsuń
  7. Zazdroszczę chciałbym zobaczyć Taganską, Kuzminki ,Riazańskij rospekt ,gdzie byłam 40 lat temu.Zyczę powodzeniaBarbara z Grodziska maz.

    OdpowiedzUsuń