wtorek, 22 marca 2011

Plan swoją drogą, a Wizzair swoją...

Już w przedbiegach zostajemy uświadomieni, że planować zbyt wiele nie ma sensu. Wystarczy jeden króciutki mail i nagle lot do Kijowa z 23-go zmienia datę na 22-go maja. Widać Europa nie chce nam ujmować przygód. W sumie nic wielkiego się nie stało. Cóż klik na link i już całe 10% czasu który miałam zamiar spędzić w Polsce podczas "przepakowywania" po powrocie z Anglii zostaje mi brutalnie wyjęte z życiorysu. I kiedy ja wszystkich zdążę wycałować? Takim to oto sposobem nasz licznik magicznie przeskoczył jeden dzień, wiec już tylko 60 dni do startu.

1 komentarz:

  1. na szczeście przesunięcie tylko o 24 H

    OdpowiedzUsuń